Artykuł z "AKTIVIST" czerwiec 2004

MUZYCZNY TUNEL

W przyrodzie nie ma miejsca na pustkę. Ta prawidłowość odnosi się także do życia klubowego. Schyłek jednego lokalu oznacza, że w jego miejscu wkrótce powstanie następny. Taki los regularnie spotyka pomieszczenia najniższej kondygnacji kamienicy na rogu ulic Bogusława i Wojska Polskiego. Dziś te kilkaset metrów kwadratowych nazywane jest Tunelem.
Do Tunelu wchodzi się przez niewielkie drzwi wprost z handlowej części ulicy Bogusława. Wejście mocno różni się od witryn sklepowych. Drzwi Tunelu oblepione są plakatami aktualnych imprez i zbliżających się koncertów. Pierwsza sala klubu nie odkrywa jeszcze wszystkich jego możliwości. Nie ma w niej głośników, można więc spokojnie pogadać przy którymś ze stolików lub zamówić coś w dobrze wyposażonym barze. Piwo z kija kosztuje 5 Pln, butelkowe 5,50 Pln. Przed imprezą warto także przyjąć kilka wściekłych psów - 3 Pln lub - specjalność Tunelu - drinka o wdzięcznej nazwie Łoś. Łoś także kosztuje 3 Pln, a jego skład to żubrówka, sok cytrynowy i orzeźwiająca angostura. W efekcie powstaje z tego stawiająca na nogi i zachęcająca do zabawy mikstura. W barze zaopatrzyć się można również w paluszki, chipsy, soki, lub mocniejsze alkohole.
Po takim wstępie można już rozpocząć zwiedzanie klubu. Z sali barowej wchodzimy do miejsca, któremu lokal zawdzięcza nazwę. To kilkudziesięciometrowy korytarz - tunel, którego drugi koniec po paru drinkach na pewno trudno będzie zlokalizować. Na szczęście trzymając się ścian, można tamtędy trafić do toalet. Wszystkie drogi w klubie zaczynają się i kończą na tunelu. Stamtąd można zejść do położonych nieco niżej lóż z wygodnymi kanapami lub kolejnych sal. Razem jest tu ponad sto miejsc siedzących.
Z tunelu wchodzi się także do największej sali, w której odbywają się koncerty i imprezy a co za tym idzie, jest tam najgłośniej. Akustyka w lokalu jest jednak na tyle dobra, że w pozostałych pomieszczeniach muzyka może stanowić jedynie tło do rozmowy. Na końcu tunelu znajduje się kolejny bar, który na razie jednak pozostaje zamknięty.
W lokalu grają na razie tylko szczecińskie zespoły - Bez Krótkich Spodni, czy Sojusz 3. Jednak wkrótce mogą tu zaglądać także gwiazdy większego formatu. Codziennie odbywają się imprezy tematyczne. W piątki i soboty imprezy z muzyką rockową - różne brzmienia, ale jeden cel - dobra zabawa. W niedziele bywa nieco spokojniej - imprezy z muzyką Depeche Mode. Poniedziałki należą do jazzu, a wtorkami rządzi największy skarb Tunelu - Henryk Talaśko. Old Henry - z racji wieku i zainteresowań - to skarbnica wiedzy o rock`n`rollu. Człowiek, który urodził się wraz z rytm`n`bluesem i wraz z nim dorastał. Teraz to, co wie o muzyce, prezentuje w Tunelu.

Kliknij aby zobaczyć oryginał
(82kB)